W skrócie
- Wicekomendant warszawskiej jednostki policji został natychmiast odwołany ze stanowiska.
- Powodem decyzji była nocna kolizja drogowa, w której funkcjonariusz brał udział, będąc pod wpływem alkoholu.
- Wobec oficera wszczęto procedury dyscyplinarne, które prawdopodobnie zakończą się wydaleniem ze służby.
- Sprawa wywołała ogromne poruszenie wewnątrz stołecznych struktur mundurowych.
Warszawska policja mierzy się z poważnym kryzysem wizerunkowym. W czwartek, 23 kwietnia 2026 roku, opinia publiczna dowiedziała się o skandalicznym zachowaniu jednego z wyższych rangą funkcjonariuszy. Wicekomendant, który do tej pory odpowiadał za bezpieczeństwo mieszkańców w jednej z kluczowych jednostek w stolicy, został w trybie natychmiastowym odwołany z pełnionej funkcji. Powodem tej radykalnej decyzji była nocna kolizja, którą oficer spowodował, prowadząc samochód pod wyraźnym wpływem alkoholu.
Do zdarzenia doszło w późnych godzinach nocnych na terenie jednej z warszawskich dzielnic. Według wstępnych ustaleń, funkcjonariusz nie zachował należytej ostrożności, co doprowadziło do uszkodzenia pojazdu, którym się poruszał. Na miejsce natychmiast wezwano patrol, który przeprowadził badanie trzeźwości. Wynik był jednoznaczny i nie pozostawił przełożonym żadnego pola do negocjacji – wicekomendant wsiadł za kierownicę, mając w organizmie niedopuszczalną ilość alkoholu. Takie zachowanie, szczególnie w przypadku osoby piastującej tak odpowiedzialne stanowisko, zostało uznane za rażące naruszenie etyki zawodowej.
Koniec kariery w mundurze?
Reakcja kierownictwa stołecznej policji była błyskawiczna. Zaledwie kilka godzin po zajściu zapadła decyzja o odwołaniu oficera z zajmowanego stanowiska. To jednak dopiero początek konsekwencji, z jakimi będzie musiał zmierzyć się mężczyzna. Wewnątrz formacji wszczęto już procedurę dyscyplinarną. Można się spodziewać, że zakończy się ona wydaleniem funkcjonariusza ze służby, co w przypadku tak poważnego przewinienia jest standardową procedurą, mającą na celu oczyszczenie szeregów policji z osób, które łamią prawo, zamiast go strzec.
Sprawa ta budzi ogromne emocje wśród mieszkańców Warszawy. W mediach społecznościowych oraz na lokalnych forach nie brakuje głosów oburzenia. Wielu warszawiaków podkreśla, że od policjantów, zwłaszcza na stanowiskach kierowniczych, wymaga się nieskazitelnej postawy, a prowadzenie auta po alkoholu jest niedopuszczalnym zachowaniem, które uderza w zaufanie do całego resortu. Obecnie prowadzone są czynności wyjaśniające, które mają na celu dokładne odtworzenie przebiegu tej feralnej nocy. Policja zapowiada pełną transparentność w tej sprawie, podkreślając, że dla nietrzeźwych kierowców, bez względu na pełnioną funkcję, nie ma i nie będzie taryfy ulgowej.
