W skrócie
- Mieszkanka mokotowskiego osiedla toczy sądowy bój ze wspólnotą mieszkaniową o wysokie koszty remontu.
- Kością niezgody jest uchwała podjęta jeszcze przed momentem, w którym kobieta stała się właścicielką lokalu.
- Sprawa budzi kontrowersje dotyczące tego, czy nabywca nieruchomości przejmuje wraz z aktem notarialnym także zobowiązania finansowe wspólnoty.
- Eksperci wskazują, że interpretacja przepisów ustawy o własności lokali w takich przypadkach bywa niejednoznaczna.
W jednej z mokotowskich wspólnot mieszkaniowych doszło do konfliktu, który może stać się przestrogą dla wszystkich planujących zakup mieszkania z rynku wtórnego. Mieszkanka, która nabyła lokal w budynku wymagającym modernizacji, została zaskoczona decyzją zarządu o konieczności pokrycia kosztów remontu, wynikających z uchwały podjętej jeszcze przed datą podpisania przez nią aktu notarialnego. Kobieta stoi na stanowisku, że nie powinna ponosić odpowiedzialności za decyzje finansowe, w których procesie podejmowania w ogóle nie uczestniczyła.
Spór o interpretację przepisów
Sprawa koncentruje się wokół kluczowego pytania: czy zobowiązania wspólnoty wynikające z podjętych wcześniej uchwał „przechodzą” na nowego właściciela wraz z prawem własności? Wspólnota argumentuje, że uchwała jest wiążąca dla każdego, kto w danym momencie posiada lokal w budynku, niezależnie od daty zakupu. Z kolei właścicielka przekonuje, że o planowanych wysokich kosztach nie została rzetelnie poinformowana przez sprzedającego ani zarządcę, co w jej ocenie stanowi naruszenie zasad transparentności.
Sytuacja ta rzuca nowe światło na proces sprawdzania dokumentacji wspólnoty przed zakupem nieruchomości. W Warszawie, gdzie ceny mieszkań na Mokotowie są wyjątkowo wysokie, potencjalni nabywcy często skupiają się wyłącznie na stanie technicznym samego lokalu, pomijając audyt uchwał wspólnoty. Tymczasem, jak pokazuje ten przypadek, „ukryte” zobowiązania finansowe mogą obciążyć budżet nowego właściciela kwotami liczonymi w dziesiątkach tysięcy złotych.
Czy prawo stoi po stronie właścicielki?
Prawnicy specjalizujący się w prawie nieruchomości zaznaczają, że odpowiedź nie jest jednoznaczna. Zgodnie z ustawą o własności lokali, właściciel jest zobowiązany do ponoszenia wydatków związanych z utrzymaniem nieruchomości wspólnej. Jeśli uchwała o remoncie została skutecznie podjęta i nie została w ustawowym terminie zaskarżona przez poprzedniego właściciela, staje się ona obowiązującym prawem wewnątrz wspólnoty. Nabywca, kupując mieszkanie, wchodzi w ogół praw i obowiązków swojego poprzednika.
Eksperci radzą, aby przed finalizacją transakcji na Mokotowie czy w innych częściach stolicy, nabywcy domagali się od sprzedającego zaświadczenia o braku zaległości wobec wspólnoty oraz wglądu w protokoły z ostatnich zebrań właścicieli. Spór na Mokotowie toczy się obecnie na drodze sądowej. Wyrok w tej sprawie może okazać się precedensowy i zmienić sposób, w jaki notariusze oraz pośrednicy w obrocie nieruchomościami podchodzą do informowania klientów o obciążeniach finansowych związanych z funduszem remontowym.
