W skrócie
- Służby rozbiły zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się handlem ludźmi pod Warszawą.
- Ofiarami przestępców padały obywatelki Bułgarii, które były zmuszane do świadczenia usług seksualnych.
- Sprawcy odbierali kobietom paszporty, skutecznie uniemożliwiając im ucieczkę i kontakt z rodzinami.
- Zatrzymanym grożą surowe wyroki za czerpanie korzyści z cudzego nierządu oraz handel ludźmi.
Policjanci z wydziału do walki z handlem ludźmi przeprowadzili spektakularną akcję w jednej z miejscowości pod Warszawą. Funkcjonariusze uderzyli w miejsce, w którym działała zorganizowana szajka zajmująca się procederem przestępczym na dużą skalę. Jak ustalono, grupa specjalizowała się w sprowadzaniu do Polski obywatelek Bułgarii, które podstępem były wciągane w pułapkę niewolniczej pracy seksualnej.
Mechanizm działania przestępców był brutalny i wyrachowany. Kobiety, skuszone obietnicą legalnej i dobrze płatnej pracy w okolicach stolicy, po przyjeździe na miejsce trafiały w ręce oprawców. Z chwilą dotarcia do lokali wynajmowanych przez grupę, ofiarom natychmiast odbierano dokumenty tożsamości – paszporty oraz dowody osobiste. Pozbawione swoich dokumentów cudzoziemki były całkowicie uzależnione od przestępców, co drastycznie ograniczało ich pole manewru i możliwość szukania pomocy.
Śledczy ustalili, że kobiety były zmuszane do prostytucji w kilku wytypowanych lokalach na terenie aglomeracji warszawskiej. Nadzorcy pilnowali, aby ofiary były stale dostępne dla klientów, a większość zarobionych w ten sposób pieniędzy trafiała bezpośrednio do kieszeni liderów szajki. W przypadku odmowy posłuszeństwa, wobec kobiet stosowano groźby i zastraszanie, co skutecznie łamało ich opór. Sprawa wyszła na jaw dzięki intensywnej pracy operacyjnej służb, które przez ostatnie miesiące monitorowały środowisko osób zamieszanych w ten proceder.
Podczas nalotu na wytypowane adresy, funkcjonariusze zatrzymali kluczowych członków grupy oraz zabezpieczyli dowody przestępczej działalności, w tym telefony komórkowe, gotówkę oraz dokumenty tożsamości należące do ofiar. Obecnie trwa przesłuchiwanie świadków, a odzyskane kobiety zostały objęte opieką i wsparciem psychologicznym. Zatrzymani usłyszeli już poważne zarzuty, w tym handel ludźmi oraz czerpanie korzyści majątkowych z przymusowego nierządu. Za tego typu czyny polskie prawo przewiduje karę wieloletniego pozbawienia wolności, która w przypadku handlu ludźmi może wynosić nawet do 20 lat więzienia.
Służby podkreślają, że dla Warszawy i okolic to jedno z poważniejszych uderzeń w struktury przestępczości zorganizowanej zajmującej się nowoczesnym niewolnictwem w ostatnich latach. Sprawa pozostaje rozwojowa, a prokuratorzy nie wykluczają kolejnych zatrzymań w najbliższym czasie.
